Kochani blueso-mizio-fani!

Trwało to ostatecznie nieco dłużej niż planowaliśmy, ale w końcu możemy ogłosić, że wydaliśmy płytę Mizia & Mizia Blues Band – „Dzień na minus, dzień na blues”. Po premierze na YouTube (16 września) i koncercie premierowym w Starym Klasztorze we Wrocławiu (18 września) przyszedł czas na debiut Mizia & Mizia Blues Band na platformach streamingowych (31 października).W tym poście będzie parę słów o płycie oraz o ludziach, którzy przyczynili się do jej powstania. Jesteśmy bardzo dumni z tej płyty. Jest wyrazem naszego podejścia do życia, emocji, które przeżywamy i naszych muzycznych inspiracji i marzeń. Niezależnie kto z nas jest wpisany jako autor tekstu czy muzyki, te utwory są wytworem przyjaźni, która łączy nas już ponad 15 lat. Wierzymy, że słychać to na płycie. Po pierwsze dziękujemy naszym muzycznym przyjaciołom, którzy ubarwili kilka utworów. Andrzej Waśniewski zaskoczył nas piorunującą końcówką „Sąsiadów”, dotychczasowa solistka Luba Moc stworzyła świetny chórek z Anią Dębicką, znaną do tej pory z wirtuozerskich partii skrzypcowych. Kolejne podziękowania należą się trzem osobom, bez których płyta nie brzmiałaby i nie wyglądałaby tak dobrze, a samo wydanie płyty byłoby, jeśli nie niemożliwe, to na pewno dużo trudniejsze.Producentem płyty i realizatorem nagrań był Jacek Maciołek. Człowiek o ogromnym doświadczeniu muzycznym, świetnym uchu, wielkiej muzycznej wrażliwości. Profesjonalista w każdym calu, ale z drugiej strony człowiek skromny, otwarty i pomocny. Poukładał nasze muzyczne klocki jak należy. Cząstkę jego chwały należy oddać żonie, Magdzie Maciołek, która nie dość, że czuwała nad nagraniami organizacyjnie, to jeszcze jest autorką fotografii umieszczonych na okładce płyty.A jeśli o okładce mowa, to oczywiście wielkie dzięki dla Julii Błaszczyk, wieloletniej przyjaciółki zespołu, za oryginalne grafiki na okładce i w książeczce oraz za tekst ballady „Czas mierzę niebem”. Podziękowania należą się także naszemu wydawcy – Fundacji Folk24 z Wrocławia, a zwłaszcza Kamilowi Piotrowskiemu, który spiął organizacyjnie wszystkie elementy. Dziękujemy!Wydanie płyty to też oczywiście koszty. To, że nie odczuliśmy bardzo ich ciężaru to zasługa naszych sponsorów, a w zasadzie po prostu przyjaciół zespołu, którzy wsparli nas w tak doniosłym dla nas momencie. Są wśród nich:firma MANTA, firma Smoltech, firma Poli-technik, Stacja Turystyczna Orle, DBes, Viessmann, Starostwo Powiatowe poprzez ośrodek Na fali w Borzygniewie, kancelaria FILAR MIT. Dziękujemy oczywiście także licznym bluesfanom, którzy wsparli nas poprzez serwis zrzutka.pl.Dziś zamykamy etap wydawania płyty, ale przed nami oczywiście promocja, wywiady, autografy i wizyty w zakładach pracy… Tych, którzy jeszcze nie nabyli płyty lub okolicznościowej koszulki, a chcieliby nas w ten sposób wesprzeć, zapraszamy do kontaktu przez naszą nową stronę www.miziablues.band stworzoną przez mistrza klawiatury i obiektywu, Damiana Kociołka, a wszystkich niezależnie zapraszamy do słuchania naszej muzyki w dowolnej formie, a najlepiej na koncertach na żywo! Najbliższy już za 10 dni w Orlu, a kolejny – 4 grudnia – znów w Starym Klasztorze.

Przewiń do góry